Nigdy nie zaistniała wiadomość

13:50
   Widzisz, mój drogi Watsonie, ukrywałem przed tobą pewną ważną sprawę. Nigdy Ci o niej nie wspominałem, nie chciałem zresztą, jest zbyt intymna na powiedzenie Ci, mój drogi przyjacielu, jej prosto w twarz. Wybacz mi proszę, że piszę do Ciebie dopiero teraz, ale nigdy wcześniej nie miałem odwagi Ci o tym wspomnieć. Po prostu stwierdziłem całkiem niedawno, że znamy się już na tyle dobrze, i że jesteśmy ze sobą tak blisko, że nie ma sensu tego w dalszym ciągu ukrywać. Wiem, czytając to nie masz pojęcia o co chodzi, dobrze Cię rozumiem. Muszę z pewną niechęcią przyznać, że jednak się rozmyśliłem. Powiem Ci o tym w odpowiednim według mnie czasie. Do zobaczenia wkrótce. S.H.

Lenistwo

   Siedząc tak przy kuchennym stole i popijając poranną kawę,  zacząłem mimowolnie zastanawiać się nad sensem życia. Nie doszedłem  jednak do niczego ciekawego, gdy ktoś zapukał do drzwi. O tej porze to  raczej dziwne zdarzenie. Ale podniosłem się z krzesła i podszedłem do  drzwi. Otworzyłem je powoli i, ku mojemu rozczarowaniu, nie było nikogo.  Nie chciało mi się nawet wyjść i rozejrzeć, czy nikt nie stoi z boku.  Po prostu zamknąłem je z powrotem i wróciłem do kuchni. Gdybym wiedział,  ile wtedy straciłem.